Klarysewo – miejsce, które potrafi otworzyć serce
To nie jest typowe gospodarstwo. Raczej nasze miejsce na ziemi
To przestrzeń, która przez lata stała się naszym domem i schronieniem – dla mnie i mojej córki.
To tutaj, wśród mazurskiej przyrody, w ciszy, w rytmie wschodów i zachodów słońca, ona wracała do zdrowia.
A ja – ucząc się słuchać drzew, nieba, wody – odnajdywałam siłę, której wcześniej w sobie nie znałam.
Zrozumiałam wtedy coś, co dziś staje się podstawą moich warsztatów:
natura nie tylko leczy, choć nie tłumaczy, nie daje gotowych odpowiedzi – ale jeśli się jej naprawdę posłucha, potrafi otworzyć drzwi do naszego wnętrza a tam odnaleźć inspiracje.
Właśnie do tego zapraszam Cię w Klarysewie.
Nie na terapię. Nie na kurs.
Ale na żywy dialog z przyrodą – i przez nią: z samym sobą.
Warsztaty, które prowadzę, są delikatnym procesem uczenia się tego kontaktu.
Uważnego patrzenia. Czułego słuchania. Odnajdywania własnych emocji nie w głowie, ale w ziemi pod stopami, w dotyku liści, w rytmie deszczu.
Pomagają w tym intuicyjne działania artystyczne: malowanie, praca z gliną, symboliczny ruch, czasem pisanie.
To nie sztuka dla efektu. To sposób na to, by coś, co nie potrafiło się dotąd wydostać – wreszcie znalazło formę i głos.
Nie trzeba mieć żadnych zdolności. Nie ma tu ocen, zadań, presji.
Jest tylko przestrzeń, obecność i łagodność.
Każdy warsztat ma swój temat i rytm – jak pory roku.
„Drzewo Świadomości” uczy zakorzenienia, zaufania do siebie.
„Niebo jest we mnie” dotyka lekkości, odwagi w byciu sobą.
Ale wszystkie łączy jedno: uczenie się, jak czerpać moc z otaczającej nas natury.
Moja rola? Być obok. Stworzyć warunki. Podzielić się tym, czego doświadczyłam. Ale to Ty znajdziesz swoją drogę – w swoim czasie i tempie.
Nie wiem, co zabierzesz stąd ze sobą.
Może jedynie kilka cichych chwil. Może dotyk drzewa, którego nie zapomnisz.
A może coś, co stanie się początkiem większej zmiany.
Bo czasem nie trzeba szukać dalej – wystarczy zatrzymać się, dotknąć ziemi i zacząć naprawdę słuchać.
Warsztaty w Klarysewie – kontakt z naturą, kontakt ze sobą
Dla kogo?
Dla tych, którzy potrzebują odpoczynku innego niż zwykle.
Dla osób zmęczonych hałasem, pośpiechem, nadmiarem bodźców.
Dla każdego, kto chce znów poczuć, że natura może być sojusznikiem, a intuicja drogowskazem.
Czym są warsztaty w Klarysewie?
To kilkudniowe, kameralne spotkania w sercu mazurskiej przyrody, gdzie w spokojnym rytmie dnia uczymy się:
– jak słuchać natury i czerpać z niej moc,
– jak przez intuicyjne działania artystyczne usłyszeć i wyrazić siebie,
– jak odnowić kontakt z własnym ciałem, emocjami i wewnętrznym spokojem.
Co możesz zabrać ze sobą z warsztatów?
(oprócz ciszy, liścia w kieszeni i paru śladów farby na dłoniach)
Warsztaty nie mają na celu „naprawiania” kogokolwiek. To nie terapia.
To spotkanie z żywą przyrodą i sobą samym – na nowych warunkach. W innym rytmie.
Może po prostu wreszcie Twoim.
Przez cztery dni:
– ćwiczysz uważność i pogłębiasz zmysły, by zobaczyć, ile informacji i spokoju nosisz już w sobie,
– uczysz się słuchać Natury – jako żywej, mądrej istoty, która mówi gestem wiatru, zapachem igliwia, dotykiem drzewa,
– przez intuicyjną sztukę – rysunek, ruch, dźwięk, słowo – dajesz głos temu, co do tej pory było w Tobie niewyrażone,
– doświadczasz, że cisza nie jest pustką, lecz przestrzenią, w której wreszcie możesz siebie usłyszeć,
– odkrywasz, że nie trzeba rozumieć – wystarczy być. A potem pozwolić, by coś się samo zadziało.
Możesz zabrać ze sobą:
– wewnętrzne rozluźnienie, które zostaje z człowiekiem na dłużej niż weekend,
– nowe spojrzenie na codzienność – łagodniejsze, bardziej obecne,
– narzędzia, które pomogą Ci odnaleźć spokój także później – w lesie, parku, ogrodzie, a nawet na balkonie,
– osobisty wgląd – czasem drobny, ale znaczący krok w stronę tego, co autentyczne.
To nie jest obietnica przemiany życia.
To zaproszenie do zatrzymania się – na tyle długo, by znów rozpoznać własny głos i rytm, czasami pierwszy krok w stronę wewnętrznej zmiany.
Nie ma tu terapii, wykładów ani presji. Jest przestrzeń, obecność, zaufanie do procesu.
Co się dzieje podczas warsztatów?
– poranne spacery w ciszy i obecności
– proste rytuały dnia (oddech, ciało, uziemienie)
– działania artystyczne (farby, glina, materiały naturalne – bez presji na „ładny efekt” bez oceny)
– kontakt z naturą jako nauczycielką i lustrem
– przestrzeń na bycie samemu i bycie razem
– wieczorne kręgi, ogień, rozmowy lub cisza
Czas trwania:
3 lub 4 dni (od popołudnia pierwszego dnia do południa ostatniego).
Terminy podawane są na bieżąco – śledź aktualności lub zapisz się na listę mailingową.
Miejsce i zakwaterowanie
Warsztaty odbywają się w naszym gospodarstwie Klarysewo – w domku holenderskim zlokalizowanym w otoczeniu łąk, pól, lasów i zwierząt.
Domek jest w pełni wyposażony:
– sypialnie 2-osobowe,
– łazienka,
– kuchnia z możliwością samodzielnego przygotowywania posiłków.
Istnieje możliwość zamówienia ciepłych, domowych obiadów na miejscu (za dodatkową opłatą, ok. 25–30 zł za posiłek).
Koszt udziału
Pakiet 3-dniowy (2 noce):
→ 750 zł – zawiera:
– udział w pełnym programie warsztatów,
– 2 noclegi w domku holenderskim,
– wszystkie materiały artystyczne,
– opiekę prowadzącej,
– kawa, herbata, woda, przekąski dostępne przez cały dzień.
Pakiet 4-dniowy (3 noce):
→ 960 zł
Obiady można zamawiać na miejscu – rozliczane osobno.
Zapisy i kontakt
Liczba miejsc ograniczona (6–8 osób) – kameralna atmosfera sprzyja procesowi.
Zapisy poprzez formularz na stronie [tu dodaj link] lub bezpośrednio mailowo:
kontakt@klarysewo.pl
Po zgłoszeniu otrzymasz wszystkie szczegóły organizacyjne oraz dane do wpłaty zadatku (200 zł).
Warto wiedzieć:
– nie musisz mieć żadnych umiejętności artystycznych
– wszystkie działania są intuicyjne i wspierające
– przyjeżdżasz dla siebie – i wracasz z czymś więcej, niż można przewidzieć
Czasem wystarczy jeden przystanek – cichy, spokojny – by zacząć widzieć drogę.
Klarysewo czeka. Może właśnie na Ciebie.
OFERTA DLA DZIECI
Dla gości pobytowych oferujemy zajęcia dla dzieci 3x w tygodniu trwające od 1 do 3 godzin w cenie od 40 zł za godzinę. Większa ilość zajęć do uzgodnienia na miejscu.
Zapisy na warsztaty pod nr tel 601071582




Warsztaty pieczenia Sękacza Losu – rytuał ognia i czasu w Klarysewie
Na wzgórzu w Klarysewie, tam gdzie las szumi jak pradawna pieśń, płonie ogień. Nad nim powoli obraca się wał z ciastem – warstwa po warstwie, jak nić losu, którą tkały Norny, boginie północy. Tak rodzi się Sękacz Losu – nie zwykły wypiek, lecz opowieść o cierpliwości, ogniu i uważności.
Podczas warsztatów poznasz tajemnicę pieczenia sękacza – królewskiego ciasta pogranicza, które wymaga skupienia i współpracy. Każdy uczestnik ma swoją rolę, a gdy ogień tańczy, w cieście odbija się nasz wspólny los.
Dzieci widzą w tym magię, dorośli – rytm i spokój. Wokół unosi się zapach wanilii i dymu, a wieczorne światło maluje w płomieniach twarze jak z nordyckiej legendy.
Na koniec wspólnie dzielimy się sękaczem – symbolem wspólnoty i ognia, który można zabrać ze sobą jak amulet z mazurskiego wzgórza. Pieczone są 2 sztuki, drugi można zakupić
???? Czas trwania: ok 4 godzin
???? Cena: 100 zł od osoby
???????????????? Minimalna liczba uczestników: 4 osoby
???? Termin: po wcześniejszym umówieniu
???? Miejsce: Klarysewo – agroturystyka na wzgórzu przy lesie


O mnie
W młodości życie zaniosło mnie do Algierii. Spędziłam tam dwa lata, chłonąc świat zupełnie inny niż ten, który znałam. Uczyłam się cierpliwości wobec nieznanego, otwartości na inność i tego, że pod powierzchnią różnic często pulsuje to samo: potrzeba sensu, piękna i wspólnoty.
Zafascynowana duchowością, przez lata badałam różnorodność religii – nie po to, by dzielić, ale by odnajdywać mosty. To właśnie podobieństwa i przenikanie znaczeń poruszały mnie najbardziej. Studia politologiczne pozwoliły mi przyjrzeć się temu, jak budujemy społeczeństwa, struktury, narracje. Przez 18 lat — latałam po świecie jako stewardessa PLL LOT, obserwując z bliska codzienność ludzi na różnych szerokościach geograficznych.
Po urodzeniu córki moje spojrzenie na świat się zmieniło. Chciałam zrozumieć, jak wychować człowieka wrażliwego, wolnego i uważnego. Dlatego studiowałam pedagogikę waldorfską na Uniwersytecie Warszawskim, a później arteterapię — by jeszcze głębiej wejść w język, który mówi bez słów: kolor, ruch, obraz, rytm.
Na Mazurach jestem od 2005 roku, choć były chwile, gdy droga prowadziła mnie znów do Warszawy — głównie dla edukacji córki w szkole waldorfskiej. Dziś jestem tu w pełni — z wiedzą, doświadczeniem i potrzebą dzielenia się tym, co dojrzewało we mnie latami.

Warsztaty, które prowadzę, są owocem tego wszystkiego: podróży, pytań, zachwytów, poszukiwań i ciszy. Są zaproszeniem do spotkania z samym sobą — poprzez naturę, sztukę, uważność i łagodność. Wierzę, że przyroda mówi do nas nieustannie, a my – jeśli pozwolimy sobie słuchać – możemy odnaleźć w niej nie tylko spokój, ale i wewnętrzne prowadzenie.

